Biednej mamie nie pozwolono wejść na pokład samolotu, aby wrócić do domu do syna. „Muszę zobaczyć swoje dziecko!” – krzyczy — Historia dnia

Zrozpaczona mama traci panowanie nad sobą, kiedy nie pozwalają jej wsiąść na pokład samolotu. “Nie rozumiecie! Muszę zobaczyć moje dziecko!” krzyczy, ale wszystko na nic. W końcu pomoc przychodzi z najbardziej nieoczekiwanego miejsca.Biednej mamie nie pozwolono wejść na pokład samolotu, aby wrócić do domu do syna. „Muszę zobaczyć swoje dziecko!” – krzyczy — Historia dnia

Kiedy Caitlyn i Declan Cooper powitali swojego syna, Edena, Caitlyn postanowiła skupić się na obowiązkach domowych i poświęcić się roli matki, zostawiając Declana jako głównego żywiciela rodziny. Jednak kilka miesięcy po tym, jak Caitlyn stała się pełnoetatową mamą, Declan zauważył, jak bardzo wygląda na zmęczoną. Miała mało czasu dla siebie, a jej sen był przerywany, bo Eden budził ją w środku nocy.

Więc na urodziny Caitlyn, Declan zaskoczył ją biletami lotniczymi do Japonii, by spędziła czas z przyjaciółkami, zapewniając, że sam zajmie się Edenem. Caitlyn początkowo nie chciała jechać, obawiając się, że wszystko będzie zbyt trudne do ogarnięcia dla Declana. Jednak on nalegał, więc zgodziła się.

Tydzień później, kiedy Declan i Eden odwieźli ją na lotnisko, Caitlyn już za nimi tęskniła. Nawet kiedy znalazła się na pokładzie samolotu, nie mogła przestać myśleć o tym, czy Declan poradzi sobie z opieką nad Edenem. Od momentu przyjazdu do Japonii, dzwoniła do Declana co godzinę, by sprawdzić, jak radzi sobie w domu. Jej przyjaciółki śmiały się z niej, wyśmiewając ją, mówiąc, że jest paranoiczką.

Biednej mamie nie pozwolono wejść na pokład samolotu, aby wrócić do domu do syna. „Muszę zobaczyć swoje dziecko!” – krzyczy — Historia dnia

Ale tylko Caitlyn wiedziała, jak ciężko jest powstrzymać niepokój w sercu, który mówił jej, że coś strasznego ma się wydarzyć. Nie wiedziała, że to stanie się tak szybko…

Trzy dni po przyjeździe Caitlyn i jej przyjaciółki były na imprezie na plaży. Amanda, Sophie i Veronica rozglądały się za półnagimi mężczyznami, komplementując ich gorące ciała, a Caitlyn… była po prostu zagubiona.

“Hej, Caitlyn,” Sophie szepnęła, przerywając jej myśli. “Gdzie ty w ogóle jesteś, kochana? Spójrz na tego faceta. Cholera, jaki on gorący…”

“Ughh,” Caitlyn westchnęła. “Nie mam teraz nastroju, Sophie. Chcę wrócić do hotelu. Przepraszam.”

Sophie zmarszczyła brwi. “Chodzi o twoje dziecko i męża? Wiesz, Caitlyn, rozumiem, że jesteś świeżą mamą, ale przestań być nudna, ok? Wiesz co, to przez to, że jesteś za bardzo wciągnięta w ten głupi telefon! Oddaj go!” Sophie próbowała wyrwać Caitlyn telefon z ręki.

“PRZESTAŃ, SOPHIE!” Caitlyn krzyknęła, szarpnąwszy rękę Sophie i odwracając uwagę Veroniki i Amandy od głośnej muzyki. “Powiedziałam ci, że nie jestem zainteresowana! Na litość boską, dość tego i waszej imprezy!”

Biednej mamie nie pozwolono wejść na pokład samolotu, aby wrócić do domu do syna. „Muszę zobaczyć swoje dziecko!” – krzyczy — Historia dnia

Caitlyn wbiegła z powrotem do pokoju hotelowego, zdenerwowana, i zaczęła nerwowo chodzić po pokoju, próbując dodzwonić się do Declana. Na plaży już próbowała się z nim skontaktować trzy razy, a teraz było już 10 prób, bez żadnej odpowiedzi.

Serce Caitlyn opadło na dno, a jako ostatnią deskę ratunku zadzwoniła do sąsiadki, pani Louis, aby sprawdzić, jak Declan i Eden, ale telefon nie odpowiadał. Sophie płakała jak dziecko, nie wiedząc, co robić.

Nagle telefon zadzwonił i to pani Louis była po drugiej stronie. Jednak oprócz jej głosu, Caitlyn usłyszała też hałas w tle.

“Pani Louis!” krzyknęła Caitlyn. “Declan… nie odbiera moich telefonów. Czy mogłabyś sprawdzić, co się dzieje z nim i Edenem? Proszę, jestem teraz w Japonii, a…”

“Caitlyn! Och, cieszę się, że jesteś bezpieczna, kochanie. Tam… w twoim domu wybuchł pożar, a strażacy… wciąż próbują go ugasić…”

Biednej mamie nie pozwolono wejść na pokład samolotu, aby wrócić do domu do syna. „Muszę zobaczyć swoje dziecko!” – krzyczy — Historia dnia

“Pożar?” Serce Caitlyn na moment stanęło. “Halo? Pani Louis?” Telefon został nagle rozłączony.

Caitlyn próbowała ponownie, ale na nic się to zdało. Wpadła w panikę i pobiegła z powrotem na plażę.

“Caitlyn, co się stało? Dlaczego płaczesz?” zapytała zaniepokojona Sophie.

“O mój Boże! Declan – Eden… tam był pożar…”

“Ok, uspokój się…” Amanda objęła ją i pocieszała. “Czy coś się wydarzyło w domu?”

Wciąż szlochając, Caitlyn opowiedziała im, co się stało, decydując się wrócić natychmiast. Jej przyjaciółki towarzyszyły jej na lotnisko, ale niestety, kiedy Caitlyn sprawdziła dostępność lotów do Nowego Jorku, okazało się, że wszystkie bilety były wyprzedane.

“Chyba musimy poczekać, Caitlyn,” powiedziała łagodnie Amanda. “Miejmy nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.”

“Nie ma mowy! Wracam teraz do domu!”

Caitlyn zaczęła desperacko prosić prawie każdego pasażera przy odprawie, żeby sprzedał jej swój bilet do Nowego Jorku. Ale napotykała tylko niechęć, bo prawie nikt nie rozumiał angielskiego, a ci, którzy rozumieli, odmawiali jej.

W końcu starsza kobieta podeszła do niej i zaoferowała pomoc.

Biednej mamie nie pozwolono wejść na pokład samolotu, aby wrócić do domu do syna. „Muszę zobaczyć swoje dziecko!” – krzyczy — Historia dnia

“Cześć, to ty chcesz kupić bilet?” zapytała łagodnie.

“O tak!” Caitlyn kiwnęła desperacko. “Jestem gotowa zapłacić, ile chcesz, a nawet oddać ci moje diamentowe kolczyki, proszę! Muszę wrócić do mojego męża i dziecka. Proszę!” powiedziała, gotowa oddać diamentowe kolczyki, które Declan dał jej na rocznicę ślubu.

Kobieta podała jej bilet z delikatnym uśmiechem. “Nie musisz nic dawać. Masz ten bilet. Mam na imię Brenda White, zresztą.”

“O mój Boże! Dziękuję ci tak bardzo! Jestem Caitlyn – Caitlyn Cooper. Zaufaj mi, będę ci wdzięczna do końca życia!”

“Powinnaś się już spieszyć,” powiedziała kobieta. “Twój lot zaraz się odbędzie.”

Caitlyn była w siódmym niebie, ale jej radość nie trwała długo, gdy nie pozwolono jej wejść na pokład samolotu. “Przepraszam, proszę pani,” powiedziała stewardessa przy odprawie, po sprawdzeniu jej paszportu. “Imię w paszporcie nie zgadza się z imieniem na bilecie. Nie może pani wsiąść na ten lot.”

“Słuchajcie, nie rozumiecie! Muszę zobaczyć moje dziecko!” Caitlyn krzyknęła. “Proszę, pozwólcie mi lecieć! To pilne. Nie mogę tu czekać!”

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z przyjaciółmi:
Ciekawe historie