**Karma wróciło do mojego starszego brata, gdy próbował oszukać mnie na moim dziedzictwie. Nazywam się Joan, i zanim karma pomogła mi wygrać moje walki, nie byłam szczególnie przekonana o jej mocy. Przed poślubieniem mojej matki, mój ojciec miał krótką relację z pewną kobietą, z którą miał starszego syna, mojego przyrodniego brata o imieniu Jack. Chociaż kocham Jacka, nasza komunikacja jest daleka od

doskonałości. Jego matka, Mary, nienawidzi mnie i robi wszystko, aby nas rozdzielić. Kiedy Jack miał 20 lat, a ja byłam nastolatką, nasz ojciec zmarł. Moja matka i ja pomagałyśmy mojej babci przez lata po jego śmierci. Odwiedzałam ją co dwa dni, aby sprawdzić, czego potrzebuje i robiłam zakupy. Jeśli byłam zajęta, moja matka wkraczała, aby jej pomóc. Jack i jego rodzina rozumieli, że potrzebujemy wsparcia, ale nie mieli z tym nic wspólnego.
Kiedy dorosłam, wyjechałam za granicę, aby kontynuować naukę. Rzadko odwiedzałam moje rodzinne miasto, ponieważ zakochałam się w nowym kraju i postanowiłam tam założyć rodzinę. Dwa lata temu moja matka zmarła, a moja babcia po raz kolejny przeżyła członka rodziny, co zostawiło ją bez nikogo, kto mógłby się nią opiekować. Babcia miała wtedy 90 lat i chociaż była jeszcze w dobrym stanie, potrzebowała dużo

wsparcia. Poprosiłam Jacka, który mieszka blisko domu babci, aby odwiedzał ją raz w tygodniu, ponieważ mieszkałam zbyt daleko. Miał jej pomagać w obowiązkach domowych i przynosić jedzenie. Zaskoczyło mnie, gdy zapytał o jej adres, ponieważ nigdy nie przejmował się, aby ją poznać.
Kilka miesięcy po naszej umowie, że będzie ją odwiedzał, pojechałam zobaczyć się z babcią, aby sprawdzić, jak sobie radzi. Zawsze była żywą kobietą o pozytywnym nastawieniu i nieskończonej energii, ale kiedy przyjechałam do jej domu, miała już trudności z chodzeniem. Jej dom wyglądał jak chlew, ponieważ przez miesiące nie był sprzątany. Sama wyczyściłam cały dom, ponieważ Jack zaniedbał swoje obowiązki, i zostawiłam mu nawet pieniądze, aby mógł zatrudnić sprzątaczkę przynajmniej raz w miesiącu, aby utrzymać brud na dystans.

Kiedy wybuchła pandemia i zamknięto granice, moje plany odwiedzenia babci w naszym rodzinnym mieście stały się praktycznie niemożliwe. Próbowałam przekonać Jacka, aby pomógł mojej babci, dopóki granice nie zostaną ponownie otwarte. Zgodził się, i przez jakiś czas wszystko wydawało się w porządku. Pewnego dnia Jack nagle skontaktował się ze mną i powiedział, że już nie chce zajmować się babcią i że muszę znowu przejąć opiekę. Nie mogłam zrozumieć jego zachowania i dlaczego tak wyraźnie odmawiał pomocy.
Większość tamtych miesięcy spędziłam martwiąc się o moją babcię, a gdy granice znów zostały otwarte, szybko wróciłam do rodzinnego miasta. Nadal podróżowałam tam i z powrotem, aby jej pomagać, ale zdałam sobie sprawę, że nie mogę wiecznie podróżować między dwoma krajami, więc próbowałam ponownie skontaktować się z Jackiem. On mnie zignorował. Pewnego dnia spotkałam wspólną przyjaciółkę, która powiedziała mi, że Jack został mentalnie zatruty przeciwko mnie przez

swoją matkę, Mary. Wyjaśniła, że Mary negatywnie wpływała na Jacka od dnia mojego urodzenia. Jack stał się dla mnie obcym i teraz całą swoją uwagę poświęcał swojej matce. Odmawiał rozmowy ze mną, ponieważ Mary zapewniła go, że mogę zająć się sama sobą i nie potrzebuję pomocy.
Okazuje się, że Jack wydał pieniądze, które dałam mu na sprzątanie domu babci, na siebie, a pieniądze, które wysłałam mu na jedzenie dla niej, również wylądowały w jego kieszeni. Dowiedziałam się również, że odwiedzał babcię tylko raz w miesiącu, by przynieść jej trochę jedzenia i wyciągnąć od niej więcej pieniędzy, i że zgodził się mi pomóc, ponieważ miał nadzieję, że podzielimy się domem po równo. Później dowiedział się, że babcia zapisała mi dom w testamencie, kiedy nasz ojciec zmarł trzynaście lat temu. Babcia podjęła tę
decyzję, aby nam pomóc, wiedząc, że moja mama i ja nigdy nie kupiłyśmy własnego domu. Wiedziała, że Jack i jego matka mieli własne mieszkanie i byli zamożni. Mary wpadła w złość i powiedziała Jackowi, żeby przestał ze mną rozmawiać.

Nie sądzę, żeby Jack był naprawdę chciwą osobą. Wielokrotnie próbowałam się z nim skontaktować, ale on uparcie odmawiał rozmowy. Nawet spotkałam go raz na ulicy, ale przeszedł obok mnie, jakbyśmy byli obcymi, mimo naszego wspólnego pokrewieństwa. Inny przyjaciel powiedział mi, że mój przyrodni brat stracił wszystkie swoje pieniądze przez poważne uzależnienie od hazardu. Teraz

musiał mieszkać u przyjaciół, po tym jak jego żona go wyrzuciła, a jego zgorzkniała matka nie chciała, aby wrócił do swojego dawnego domu. W wyniku tego wszystkiego stałam się gorącą zwolenniczką karmy.
