**Kiedy Alex, pielęgniarz na nocnej zmianie, dowiaduje się o jedynym żalu swojego starszego pacjenta George’a – o miłości utraconej na morzu – odkrywa sens życia poza rutyną. Razem z przyjaciółką Kate, Alex wyrusza na szczerą misję odnalezienia dawnej miłości George’a, ucząc się prawdy o czasie, odwadze i drugich szansach.**
Alex nie był do końca pewien, co zrobić z tym spokojnym nocnym czasem, ale wydawał się to być wyjątkowy prezent. Zwykle jego zmiany były pełne pracy, ale tego dnia pacjenci spali, korytarze były ciche, a jego obowiązki minimalne. Kiedy pisał do Kate, swojej współlokatorki i przyjaciółki, słabo oświetlony korytarz rozciągał się przed nim. Kiedy potrzebował się wyładować lub podzielić zabawnymi sytuacjami, była jego pierwszą osobą. Kiedyś byli kolegami z klasy, ale dopiero w zeszłym roku naprawdę się zaprzyjaźnili, gdy oboje odpowiedzieli na to samo ogłoszenie o wynajmie mieszkania. Od tego czasu, żyjąc w sąsiednich mieszkaniach, stali się bliskimi przyjaciółmi.

Pielęgniarka podeszła do Alexa, gdy akurat wysyłał Kate naklejkę z kotem ziewającym.
„George cię woła, Alex,” powiedziała, uśmiechając się szeroko.
„Dzięki,” odpowiedział Alex, wkładając telefon do kieszeni i udając się do pokoju George’a. Mimo że miał osiemdziesiąt osiem lat, George był bardziej energiczny niż wielu ludzi w jego wieku. Jako były marynarz miał także wiele historii do opowiedzenia. Starszy pan z uśmiechem tasował talię kart, gdy Alex wszedł, a jego twarz rozjaśniła się na widok gościa.
Patrząc na talie kart w rękach George’a, Alex przysunął krzesło do łóżka i usiadł. Uśmiechnął się i powiedział: „Nie mogłeś nikogo znaleźć do gry?”
„Odrzucili mnie wszyscy. Możesz w to uwierzyć?” George uśmiechnął się i pokręcił głową.
Alex usiadł wygodnie i odpowiedział: „Cóż, jest 2 w nocy, więc rozumiem.”
„Może spróbujesz się trochę przespać?”
George pokręcił głową. „Po prostu nie mogę zasnąć.”
„Mogę poprosić lekarza, żeby przepisał coś na sen?” zapytał Alex.

George zaśmiał się. „Mam osiemdziesiąt osiem lat, Alex. Przespałem wystarczająco dużo dobrych nocy przez całe życie.” Po chwili śmiechu Alex wziął karty do rąk i potasował je. Zagrali przez chwilę w milczeniu, po czym George położył kartę na stole i spojrzał na niego. Jego twarz nagle się zmieniła.
„Dr Martinez powiedział mi, że mam kilka miesięcy życia.”
Alex poczuł, jak serce mu opada. Często widział, jak ludzie stawiają czoła śmierci, ale nigdy nie było to łatwe, szczególnie kiedy chodziło o George’a.
„O.”
George uśmiechnął się łagodnie. „W porządku. Jestem gotów. Moje życie było długie i bogate. Nie mam żadnych żali.” Jego oczy zaszły mgłą, a słowa zanikły.
„O co chodzi?” Alex pochylił się, aby zapytać.
„Miałem jedną miłość. Musieliśmy się pożegnać po spotkaniu na statku wycieczkowym.”
Brwi Alexa uniosły się. „Myślałem, że kobiety na statkach mają pecha.”

George zaśmiał się. „On miał na imię David Smith.”
„To… niespodziewane,” Alex uśmiechnął się. „Szukałeś go kiedyś?”
„Nie. Zbyt wiele czasu minęło. Nie sądzę, żeby on mnie pamiętał.”
„Nigdy nie wiadomo,” odpowiedział Alex, odkładając ostatnią kartę na stół. Z triumfalnym uśmiechem George powiedział: „Wygląda na to, że przegrałeś.” Sięgnął po karty, by je potasować do kolejnej rundy. Alex zaśmiał się.
Kate leżała ospale oparta o blat kuchenny, gdy Alex wrócił rano do domu. Nadal popijała kawę w piżamie, nie spiesząc się, ponieważ pracowała zdalnie. Zmęczona, ale z uśmiechem, Kate powiedziała: „Hej, jak minęła zmiana?”
Alex postawił torbę i odpowiedział: „George dostał złe wieści.”
„Dowiedział się, że ma tylko kilka miesięcy życia.”
„Och, to smutne.” Kate zmarszczyła brwi. „Lubię George’a.”

Alex kiwnął głową, wiedząc, jak bardzo Kate lubiła niektórych jego pacjentów. George szczególnie lubił ją i często żartował z Alexa, że nie zapytał jej na randkę. Zwykle Alex ignorował te żarty, choć w liceum miał do niej słabość. Teraz byli po prostu przyjaciółmi, a randkowanie mogłoby skomplikować sprawy, zwłaszcza że dzielili to samo mieszkanie.
„George powiedział mi, że jego jedynym żalem jest to, że nie jest z miłością swojego życia.”
„Szukałem go. Pomogłabyś?” Oczy Kate zaświeciły się. „Opowieść o miłości? Z chęcią pomogę!” Uśmiechnęła się i dolała sobie więcej kawy.
Przez kilka następnych dni Alex i Kate wspólnie próbowali odnaleźć każdego Davida Smitha. Po godzinach badań udało im się zawęzić listę do sześciu kandydatów. Po obejrzeniu imion Alex powiedział: „To wciąż długa lista.”
„Serio?” Kate odpowiedziała śmiechem. „Kiedy zaczynaliśmy, to było jak milion Davidów! Teraz mamy tylko sześciu!”
„Milion?” Alex uniósł brew, żartując.
„No dobrze, może trochę przesadzam,” zaśmiała się Kate. Oboje uśmiechnęli się, ciesząc się z drobnego postępu.
„Możemy zacząć odwiedzać ich w weekendy,” zaproponował Alex. „Kiedy nie będziesz pracować, będzie łatwiej.”
Kate kiwnęła głową. „Brzmi dobrze.”
W tym momencie jej twarz rozjaśniła się, gdy jej telefon zadzwonił.
„Wygrałaś na loterii?” zapytał Alex, widząc jej odpowiedź.
„Nie, to Troy. Poznaliśmy się na konferencji,” Kate powiedziała, uśmiechając się szeroko. „Zaprosił mnie na randkę. Chyba mu się podobam.”
Alex zawahał się. „Podobasz się mu?”

Kate uśmiechnęła się szerzej. „Może.” Zabrała telefon do łóżka. Alex poczuł dziwne ukłucie w sercu, patrząc na nią.
Przez dwa następne tygodnie Alex i Kate spotkali czterech Davidów, ale żaden z nich nie okazał się być miłością życia George’a. Pierwszy David, szczęśliwy starszy mężczyzna, był żonaty, miał dzieci, wnuki, a nawet prawnuki. Kate i Alex byli zaskoczeni, gdy okazało się, że drugi David, energiczny dżentelmen, był zaręczony z kobietą o 30 lat młodszą. Dowiedzieli się, że David #3 nie żył, kiedy próbowali się z nim spotkać. David #4, który twierdził, że podróżował po całym świecie, przyznał w końcu, że nigdy nie był na statku. Po każdej wizycie zasiadali z George’em i opowiadali mu historie każdego Davida. George słuchał w milczeniu, kiwając głową, ale nie okazywał żadnych oznak rozpoznania.
„Odpuść to. Nie ma już nadziei.”
„W miłości nic nie jest beznadziejne,” powiedziała stanowczo Kate. „Zostały
nam jeszcze dwa Davidy. Musisz mieć przynajmniej jednego z nich.”
George westchnął i odwrócił się. „A co jeśli to ten już nieżyjący, David #3?” Kaszel stał się mocniejszy, przypominając o jego pogarszającym się stanie zdrowia.
Alex położył rękę na ramieniu George’a i powiedział cicho: „George, przestań być taki negatywny.”
Alex i Kate pojechali w następny weekend, by odwiedzić Davida #5, rybaka mieszkającego przy nabrzeżu. W drodze Kate powiedziała: „Czuję, że to będzie ten.”

„Dziwnie, ale ja też mam takie przeczucie,” odpowiedział Alex z uśmiechem.
Po spotkaniu z Davidem #5 okazało się, że naprawdę był na tym samym statku co George. „Pamiętasz go?” zapytał Alex z nadzieją.
„Był bardzo dobry w karty, miły, może trochę pesymistyczny… Oh, i zakochałeś się w nim!?” Kate przerwała mu.
David #5 spojrzał na nich i pokręcił głową, uśmiechając się lekko. „Przepraszam, ale nie kojarzę.”
Kate wyglądała na zawiedzioną. „To rozczarowujące.”
David #5 spojrzał na ich smutne miny. „A może chociaż poczęstuję was obiadem? Dla waszej trudności?” Kate odzyskała uśmiech. „To by było wspaniałe! Zgłodniałam.”
David #5 zaprowadził ich do swojej ulubionej restauracji, a po posiłku wrócili zmęczeni do domu.
„Szkoda, że to nie on,” powiedział Alex. „Naprawdę myślałem, że to będzie ten.”
„A może po prostu brak mu odwagi, by to powiedzieć,” odpowiedziała Kate ostrożnie.
Alex poczuł się dziwnie, idąc samemu na spotkanie z Davidem #6. Kate była akurat na randce z Troyem. David #6 przywitał Alexa niepewnym wzrokiem, a szybko okazało się, że zmagał się z alkoholizmem i nie pamiętał niczego, tym bardziej George’a.
Tuż przed wyjściem Alex dostał wiadomość od pielęgniarki. George może już nie żyć, jego stan był poważny.
Alex napisał do Kate: „David #6 to porażka. George jest bardzo chory, jedziemy do szpitala.”
Ponieważ wiedział, że Kate prawdopodobnie nadal jest na randce, nie spodziewał się odpowiedzi. Jednak, gdy dotarł do szpitala, zobaczył ją stojącą w drzwiach, z ramionami założonymi na piersi, szukającą go wzrokiem.
„Kate?” zapytał zdziwiony.

„Myślałam, że jesteś z Troyem.”
Kate skinęła głową z łagodnym, ale zdecydowanym wyrazem twarzy. „Byłam, ale musimy być z George’em. Nie mogłam iść.”
Razem ruszyli w stronę pokoju George’a. Na zewnątrz siedział David #5, pochylony z głową w dłoniach, głęboko zamyślony. Kate zatrzymała się i delikatnie położyła rękę na ramieniu Alexa.
„Chyba lepiej, jeśli porozmawiasz z nim sam,” powiedziała. „Może się wycofa, kiedy zobaczy moją ekscytację.”
Alex skinął głową. Zrozumiał.
Usiadł obok Davida #5, który spojrzał na niego zmęczonym wzrokiem. David poruszył się nerwowo.
„Nie mogę wejść,” powiedział. „To trudne, ale myślałem, że dam radę.”
„Czekałeś na to zbyt długo,” odpowiedział Alex spokojnie. „Dlaczego nie teraz? Już miałeś okazję nam powiedzieć, ale się nie zdecydowałeś.”
David spojrzał na swoje dłonie i westchnął.
„Ukrywałem tę część siebie przez tak długi czas. Zmiana nie jest łatwa.”
Alex mówił cicho: „Lepiej późno niż wcale.”
„On jest po drugiej stronie drzwi. Zaledwie kilka kroków stąd. Czy nie warto spróbować?”
Po długiej ciszy David kiwnął głową i powoli wstał, zwrócił się do Alexa, a potem spojrzał na Kate, która stała za nimi, z łagodnym, zamyślonym wyrazem twarzy.

„Alex, trzymaj się swojej rady. Wciąż masz czas.”
David wszedł do pokoju George’a, a Kate i Alex zostali stojąc, patrząc za nim. Alex spojrzał w oczy Kate i wiedział, że to prawda. Jego serce biło szybciej, gdy podszedł do niej.
„Kate, ja…?” zaczął, ale ona zbliżyła się i pocałowała go. Alex otoczył ją ramionami, zaskoczony, ale jednocześnie uspokojony, wiedząc, że pewne rzeczy w życiu warto ryzykować, niezależnie od tego, jak skomplikowane są.
