Jestem tak sfrustrowana! Moja 77-letnia teściowa właśnie dostała kotka i szczerze mówiąc, uważam, że to okropna decyzja.

MOJA TEŚCIOWA DOSTAŁA KOTKA W WIEKU 77 LAT – CZY JESTEM JEDYNĄ OSOBĄ, KTÓRA UWAŻA, ŻE TO ZŁY POMYSŁ?

Jestem tak sfrustrowana! Moja 77-letnia teściowa właśnie dostała kotka i szczerze mówiąc, uważam, że to okropna decyzja.

Jestem tak sfrustrowana! Moja 77-letnia teściowa właśnie dostała kotka, a szczerze mówiąc, uważam, że to okropna decyzja. Mieszka sama, jej zdrowie nie jest najlepsze, a teraz wzięła na siebie odpowiedzialność za zwierzę, które wymaga stałej uwagi. Czy naprawdę wierzy, że poradzi sobie z tym?

Przyznajmy to — kotki to mnóstwo pracy. Trzeba je karmić, bawić się z nimi, chodzić do weterynarza, a one potrafią być naprawdę niełatwe w obsłudze. Co się stanie, gdy teściowa będzie zbyt zmęczona lub jej zdrowie się pogorszy? Już wiem, jak to się skończy: ONA SIĘ PRZYWIĄŻE, A JA BĘDĘ MUSIAŁA SIĘ TYM ZAJĄĆ!

Jestem tak sfrustrowana! Moja 77-letnia teściowa właśnie dostała kotka i szczerze mówiąc, uważam, że to okropna decyzja.

Nawet zasugerowałam jej rybkę lub coś łatwiejszego, ale machnęła na to ręką, mówiąc, że kotek to jej „nowy towarzysz” i że „utrzyma ją aktywną.” Aktywną? Kto będzie gonił za nim, gdy będzie się wspinał po zasłonach? Z pewnością nie ona!

To wygląda na katastrofę, która czeka, żeby się wydarzyć, ale nikt inny tego nie dostrzega. Czy przesadzam, czy to po prostu musi źle się skończyć?

Historia zaczyna się kilka miesięcy temu, kiedy teściowa, która od zawsze była osobą dość zamkniętą i niezbyt skłonną do otwierania się na innych, postanowiła, że chce mieć w domu zwierzę. Zawsze była osobą, która dbała o siebie, ale nigdy nie miała własnych pupili, nie licząc kilku papug, które posiadała, gdy była młodsza. Więc, kiedy zaczęła wspominać, że chciałaby mieć kotka, poczułam coś w rodzaju niepokoju.

Jestem tak sfrustrowana! Moja 77-letnia teściowa właśnie dostała kotka i szczerze mówiąc, uważam, że to okropna decyzja.

Nie do końca rozumiałam, dlaczego teraz, w tak zaawansowanym wieku, postanowiła podjąć taką decyzję. Jej zdrowie pogarszało się z miesiąca na miesiąc. Często skarżyła się na bóle stawów, miała problem z poruszaniem się i nawet jej wizyty u lekarzy stały się coraz częstsze. Na początku próbowałam podejść do tego z cierpliwością, licząc na to, że może naprawdę przemyślała to dobrze i chciała po prostu towarzystwa, ale kiedy zobaczyłam tego małego, zabiedzionego kotka w jej rękach, coś we mnie pękło.

Była zachwycona, oczywiście. Kotek był uroczy, malutki, mięciutki, ale wiedziałam, że to będzie ogromna odpowiedzialność, której nie jest w stanie dźwigać. To nie był pies, który w razie potrzeby można zostawić na podwórku. Kot wymaga uwagi, codziennego karmienia, a także systematycznych wizyt u weterynarza.
Jestem tak sfrustrowana! Moja 77-letnia teściowa właśnie dostała kotka i szczerze mówiąc, uważam, że to okropna decyzja.Co się stanie, kiedy teściowa nie będzie w stanie dbać o kota, czy to nie ja będę musiała zająć się tym zwierzakiem? Pomyślałam o tym, że mogłaby poczuć się jeszcze bardziej samotna, gdyby nie mogła się nim opiekować, a kotek mógłby zostać porzucony.

Nawet próbowałam zasugerować jej, żeby pomyślała o mniej wymagającym zwierzaku, jak rybki, ale ona machnęła na to ręką. “Kotek jest moim nowym towarzyszem. Będzie mnie utrzymywał aktywną,” powiedziała, patrząc na mnie, jakbym to ja była tą, która nie rozumie. “Będzie biegał po mieszkaniu i sprawi, że poczuję się młodsza.”

Ale jak miała utrzymywać aktywność, kiedy każdy ruch sprawiał jej trudności? Co się stanie, kiedy kotek zacznie rozrabiać, a ona nie będzie w stanie go uspokoić? Na pewno nie była gotowa na codzienne wyzwania związane z opieką nad zwierzęciem.

Jestem tak sfrustrowana! Moja 77-letnia teściowa właśnie dostała kotka i szczerze mówiąc, uważam, że to okropna decyzja.

Czułam, że to może skończyć się bardzo źle, a jedynym rozwiązaniem będzie to, że to ja będę musiała przejąć odpowiedzialność za tego kota, co, szczerze mówiąc, mnie przerażało. Więc, co robiłam? Po prostu milczałam, obserwując, jak teściowa coraz bardziej zakochuje się w tym małym kocie, nie zdając sobie sprawy z tego, jak wielka odpowiedzialność spada na jej barki.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z przyjaciółmi:
Ciekawe historie