Atrakcyjny mężczyzna zakochał się w szczupłej kobiecie, ale wszystko zrujnował, wystawiając ją na publiczny widok. Zaprosił również chudą dziewczynę, aby dołączyła do niego podczas corocznej wizyty u rodziców. Mark Hallspringer był pewien, że znalazł idealną kobietę:
inteligentną, czarującą, błyskotliwą i oczywiście piękną, o wspaniałej figurze. W końcu był lubiany, zamożny, wysportowany i miał dobre serce. Po prostu zasługiwał na to, co najlepsze. Kiedy Mark zaczął rozmawiać z Anną, nie miał żadnych romantycznych uczuć. Zdecydowanie nie była jego typem. To zabawne, ponieważ czasami dostajemy to, czego potrzebujemy, a czasami nie dostajemy tego, czego chcemy, i Markowi zajęło długo, zanim to zrozumiał.
Wszystko to było robione w celu skoordynowania działań działu marketingu firmy i menedżerów sprzedaży. Okazało się, że Anna Coulton, która prowadziła dział marketingu z wielką efektywnością, była kluczowa w tym procesie. Mimo że Mark i Anna pracowali w tej samej firmie i w tym samym budynku przez trzy lata, nigdy nie zaczęli się spotykać, współpracować ani nawet świętować Bożego Narodzenia. Mark wysłał Annie e-maila, prosząc ją o wyjaśnienie, jak zamierza skoordynować swoje strategie marketingowe z działem sprzedaży. Odpowiedź Anny była jasna, zwięzła i szybko zwróciła piłkę w stronę sprzedawcy. Mark zgodził się, tak jak przypuszczała, i przyznał, że miała wiele sugestii dotyczących wstrzymania sprzedaży. Następnego dnia Anna przyszła, aby omówić ich pomysły i zorganizować spotkanie z menedżerem sprzedaży. Anna miała piękny, łagodny głos i uroczy uśmiech, a już po pierwszej połowie rozmowy zachowywali się jak starzy przyjaciele. Akceptowali ludzi takimi, jakimi są.

Od tego momentu Mark wielokrotnie wracał do Anny, aby dowiedzieć się o sytuacji, ale w szczerej próbie usłyszenia, co ma do powiedzenia. Podziwiał inteligencję Anny Coulton i jej poczucie humoru, a także uwielbiał z nią żartować. Po kilku tygodniach codziennych rozmów, Mark zapytał Annę o randkę. Po drugiej stronie linii zapanowała długa cisza. Anna powiedziała: „Czy jesteś tego pewien, Mark?” „Oczywiście!” – wykrzyknął Mark. „Dlaczego miałbym nie być?” „Może nie jestem tym, czego szukasz” – wyznała. „Nie jestem dla każdego.” „Herbata…” – powiedział Mark. „Czy już mówiłem, że moja mama jest Brytyjką? Uwielbiam herbatę, całą sztukę herbacianą, jestem nałogowcem herbaty.” Anna była niepewna, ale zgodziła się na spotkanie w sobotę na lunch.

Nadszedł dzień spotkania, a Mark cierpliwie czekał na Annę przed restauracją. Myślał sobie: „Mogłem zapytać, czy jest blondynką, czy brunetką!” W tym momencie podeszła do niego złośliwa dziewczyna i uderzyła go w szyję. „Cześć, Mark” – powiedziała zmysłowym, eleganckim głosem Anna. „Jestem Anna.” Mark był osłupiały. To nie było to, czego się spodziewał! Anna miała naprawdę atrakcyjną twarz, która nadawałaby się na okładkę Vogue, ale była za ciężka. Była tym, co ludzie nazywają „plus-size”. Jednak potem wdała się w rozmowę, a Mark odkrył jej urok i całkowicie się nią zauroczył. Pod koniec dnia wiedział już, że chce ją znowu zobaczyć. W ciągu następnych sześciu miesięcy zakochali się w sobie, ale Mark obawiał się, że inni odkryją, że spotyka się z puszystą dziewczyną. Prawda jest taka, że był małostkowy i w ten sposób ranił samego siebie. Ze względu na politykę firmy musieli zakończyć związek w pracy, ale Mark już znał rodzinę Anny i wiedział, że czekają, aby go poznać. Kiedy pewnego wieczoru oświadczył się Annie, temat nadal go niepokoił.

Anna go kochała. Chciał spędzić z nią całe swoje życie, ale nie chciał, aby ktoś ich obserwował. Patrząc na krągłości Anny, pomyślał o uśmiechach swoich małych braci. Nie! To się nie stanie! A potem zdarzyła się tragedia. Anna dała mu prezent na 40. rocznicę ślubu swoich rodziców. Anna zapytała: „Kiedy jest impreza, skarbie?” „Byłoby wspaniale ją poznać! Wiesz, że jesteśmy zaręczeni?” – skinął Mark. „Tak, wie o tym! Jesteś dobrze poinformowany na ten temat.” To był błąd. Jej rodzice wiedzieli, że Mark zakochał się i był zaręczony z uroczą dziewczyną imieniem Anna, ale nie wiedzieli nic konkretnego o niej. Mark wyjaśnił, że impreza z jego rodzicami odbędzie się w Connecticut i że w piątek wieczorem odbiorą się na dwugodzinną podróż tam, a weekend spędzą w ich towarzystwie. Mark był zachwycony, a Anna podekscytowana. Jak mógł się wydostać z tej pułapki? Jego rodzice czekali na nich tam, a Anna nie mogła się doczekać wyjazdu.
Niespodziewane zakończenie: Kiedy nadeszła noc przed wyjazdem, Mark wpadł w panikę. Zdecydował się zadzwonić do rodziców i wymyślił wymówkę, że nie mogą przyjechać z powodu choroby. Wtedy Anna zrozumiała, co się dzieje. Po rozmowie z Markiem postanowiła, że nie będzie więcej tolerować jego obaw.
Nazajutrz, zanim Mark zdążył się przygotować do wyjazdu, Anna sama udała się do Connecticut. Zamiast ukrywać się, stanęła przed drzwiami domu jego rodziców i zapukała. Kiedy Mark dowiedział się, że Anna przyszła sama, był w szoku, ale zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, Anna wzięła głęboki oddech i powiedziała: „Cześć, jestem Anna, przyszła żona waszego syna. Nie zamierzam się ukrywać ani czuć wstyd. Zasługujemy na miłość i akceptację, więc oto jestem!”
