Uboga, samotna starsza kobieta imieniem Emma zaczęła codziennie otrzymywać paczki z nieznanego źródła. Ona i jej zmarły mąż nigdy nie mieli dzieci, więc nie mogła powiedzieć, skąd pochodziły te dostawy.

Kiedy mąż Emmy, John, zmarł siedem lat temu, była zdruzgotana. Musiała teraz przeżyć resztę swojego życia sama, dbając o siebie, ponieważ nie miała nikogo, kto by się nią zajął.
Emma i John nie mieli dzieci, które mogłyby się nią zaopiekować. Za każdym razem, gdy Emma była pytana, dlaczego, zawsze wzruszała ramionami i unikała odpowiedzi.
Pewnego dnia, gdy Emma siedziała w swojej sypialni, oglądając telewizję, zadzwonił dzwonek do drzwi. Nie spodziewała się żadnych gości, więc postanowiła sprawdzić, kto to.
Gdy otworzyła drzwi, stał tam kurier w wieku około czterdziestu lat z kilkoma paczkami. Miał na sobie maskę, więc nie mogła wyraźnie zobaczyć jego twarzy.
“Przepraszam, pani Richards, ale te paczki zostały wysłane anonimowo. Zapewniam panią, że nasza ochrona je sprawdziła i są absolutnie bezpieczne. To dla pani,” powiedział, stawiając paczki na stole przy drzwiach.

“To dziwne… dziękuję, chłopcze,” odpowiedziała Emma, zamykając drzwi.
Po odejściu kuriera, Emma szybko otworzyła paczki, ciekawa, co się w nich znajduje. W pierwszej paczce były małe sprzęty gospodarstwa domowego, takie jak nowy toster, opiekacz do kanapek i ekspres do kawy.
“Kim jest ten, kto daje mi to wszystko?” powiedziała do siebie. Zaczęła otwierać drugą paczkę, a w niej były piękne ubrania i artykuły spożywcze.
Każdego dnia Emma zaczęła otrzymywać więcej paczek. Zawsze dostarczał je ten sam kurier, więc postanowiła poznać go lepiej.
“Jak masz na imię, chłopcze?” zapytała.
“Nazywam się Ted Harrison,” uśmiechnął się kurier. “Pani Richards, nadawca poprosił nas, żebyśmy dostarczyli pani to. Poczekam, aż pani to przeczyta,” dodał, wręczając jej kopertę.
Z ciekawością Emma otworzyła ją i szybko przeczytała. Było w niej napisane: “Pani Richards, proszę dać mi znać, czego pani potrzebuje, a ja to spełnię.”
“Och, nie mogę się doczekać, żeby dowiedzieć się, kto mi to wszystko wysyła! Teraz ta osoba chce, żebym składała życzenia!” wykrzyknęła.
“Jestem pewien, że nadawca bardzo panią kocha, chociaż nie wie pani, kim on jest,” uśmiechnął się kurier.

Emma zgodziła się i napisała, czego potrzebuje. Nie chciała, żeby osoba ta wydawała na nią dużo, więc zapisała tylko rzeczy potrzebne na co dzień.
Po tej krótkiej i miłej rozmowie, Emma zaczęła przygotowywać szybkie przekąski dla Teda, kuriera. Przez cały miesiąc przychodził do niej, przynosząc paczki z ubraniami, jedzeniem, książkami i innymi nowinkami.
Z czasem Emma zaczęła przyzwyczajać się do towarzystwa Teda. Spędzali czas razem, jedząc przekąski i pomagając jej w pracach domowych, których nie mogła wykonać sama.
Jednak pewnego dnia Ted nie przyszedł. Zaniepokojona, Emma postanowiła udać się do lokalnej poczty, aby go znaleźć.
“Witaj, czy mogłabyś wezwać Teda Harrisona? Mam dla niego pączki,” zapytała młodą kobietę przy recepcji. Kobieta wyglądała na zdezorientowaną.
“Przepraszam, pani, ale nie ma nikogo o nazwisku Ted Harrison, kto by tu pracował,” odpowiedziała.
“Och… ale on codziennie dostarczał mi paczki. To dziwne,” powiedziała Emma, nagle zawiedziona. Nie wiedziała, gdzie znaleźć Teda, co ją zasmuciło.

Emma wróciła do domu, zastanawiając się, co się stało z jej tajemniczym kurierem. Czy naprawdę istniał, czy był tylko snem? Po kilku dniach znowu otrzymała paczkę, tym razem bez żadnej informacji o nadawcy. Kiedy otworzyła ją, zamarła. W środku był list, w którym nadawca przepraszał za nieobecność, ale prosił, aby Emma przyszła do tajemniczej willi, której adres znajdował się na odwrocie koperty.
Zaskoczona, ale ciekawa, Emma postanowiła pojechać. Na miejscu czekała na nią niespodzianka: nie było nikogo. Wewnątrz domu na stole leżał jednak klucz… do skarbca, który należał kiedyś do jej męża. Na drzwiach był również napis: “Czas na odkrycie prawdy.”

Emma wzięła klucz i poczuła, że w końcu nadszedł czas, aby poznać tajemnicę, którą skrywał jej mąż przez całe życie.
